środa, 05 maj 2021 09:23

Inflacja 4,3% przy stopach procentowych bliskich zeru. Co to oznacza dla Polaków?

Napisał
Oceń ten artykuł
(14 głosów)

Inflacja powoduje, że wartość naszych pieniedzy spada i możemy za nie kupić coraz mniej. Zbyt duża inflacja jest zjawiskiem niekorzystnym dla konsumenta i gospodarki.

Główny Urząd Statystyczny podał że inflacja CPI (Consumer Price Index) czyli Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł w kwietniu 2021 rok do roku o 4,3%. To dużo. Znacznie powyżej przyjętego przez Narodowy Bank Polski celu inflacyjnego 2,5% +/- 1%. Czekamy teraz do 16 maja na zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych HICP (Harmonised Index of Consumer Prices) wg Eurostatu, który już za marzec pokazywał 4,4% a co będzie w kwietniu?

W marcu inflacja CPI wg GUS kształtowała się u nas na poziomie 3,2% a wg HICP Eurostatu wspomniane już 4,3%. Skąd taka różnica? Otóż w danych dobieranych do koszyka dóbr i usług, który jest brany pod uwagę przy obliczaniu wskaźnika inflacji oraz ich wag czyli wielkości i ważności udziału w próbie.  Dane te powinny uwzględniać przeciętną strukturę wydatków każdego gospodarstwa domowego czy to rodziny wegetarian jeżdżących wszędzie publicznymi środkami lokomocji czy też posiadających w rodzinie 3 samochody mięsożerców.

W koszyku Eurostatu ogólnie mamy:

  • benzynę, żywność, prasę - czyli dobra codziennego użytku
  • komputery, odzież, sprzęt AGD - czyli dobra trwałe
  • czynsz za wynajem mieszkania, koszt fryzjera, serwisanta, usług finansowych i ubezpieczeniowych - czyli ogólnie usługi

GUS bierze pod uwagę ceny detaliczne około 1500 reprezentantów towarów i usług konsumpcyjnych. Reprezentanci posiadają dominujący udział wartości sprzedaży towaru lub usługi w łącznej wartości sprzedaży grupy elementarnej. Tych grup elementarnych jest aż 340. Obejmują jednorodne towary i usługi, dla których dostępne są wagi z badania budżetów gospodarstw domowych.

Waga poszczególnych produktów w koszykach do statystyki jest różna. Większy udział procentowy mają paliwa i energia niż cukier czy papierosy. Niestety mozna tutaj dowolnie manipulować całym koszykiem dodając do niego towary które nie drożeją ale ich udział w rynku dla konsumenta ma małe znaczenie jak to było np. za komuny kiedy lokomotywy potaniały a wszystko inne drożało. W koszyku inflacyjnym najwięcej miejsca zajęły więc maszyny.

Widać więc, że wyliczenie średniej inflacji nie jest rzeczą prostą jak np. jeszcze na początku XVIII wieku gdzie brano pod uwagę zmieniające się ceny kilku beczek piwa, kwart zboża i metrów tkaniny. GUS dzisiaj może podać że inflacja jest na poziomie 4% ale ty jako konsument zauważasz że czynsz poszedł w górę o 200 zł, prąd i energia także, do tego paliwa i jeszcze ulubione artykuły spożywcze. Szybko ci wyjdzie że to nie 4% a np. 8% czy nawet 10%. Zresztą wielu finansistów upiera się w przekonaniu że realna inflacja jest dużo wieksza niż podają statystyki rządowe. Do czego to zmierza?


Ukryta inflacja przy zerowych stopach procentowych.

Aktualna główna stopa procentowa NBP to 0,10% przy oficjalnej inflacji 4%. Oznacza to że oszczędności przecietnego Kowalskiego topnieją w tempie 4% rocznie. Czy to może zachęcić do oszczedzania? Nie. Oprocentowanie lokat jest bliskie zeru. Rachunki bankowe nie oferuja niczego atrakcyjnego. Banki wręcz grożą nakładaniem opłat za trzymanie zbyt wielkiego salda na rachunku. Wszystko to powoduje, że pieniadze wycofywane są z banków i chowane do "skarpety" lub przeznaczane na konsumpcję, chociaż Polacy niechętnie wydają oszczędzone środki. Doszło w końcu do sytuacji że duże firmy zamierzają wypłacać gotówkę z rachunków firmowych w celu unikniecia opłat za zbyt wysokie saldo na rachunku.

Komu wiec opłaca się inflacja przy niskich stopach procentowych? - rządzącym. Mogą dalej zadłużać państwo. Nie tylko oszczędności Kowalskiego topnieją ale także dług się zmniejsza. I o to chodzi głównie zadłużonym po uszy krajom. Przy wysokich odsetkach dług na dzień dzisiejszy jest nie do spłacenia. Przy kreatywnej ksiegowości, wysokiej inflacji, dużo wyższej niż stopy procentowe, są w stanie zmniejszyć dług publiczny.

Oczywiście nic nie dzieje sie bez skutków ubocznych. Rynek jest tak rozgrzany dopływem pustego pieniądza, taniego kredytu, i skupu papierów wartosciowych przez banki centralne, że wydaje się iż nie ma żadnych zagrożeń do ciagłego wzrostu cen akcji na giełdzie, gdzie trafia wiekszość wydrukowanej kasy. To jednak zauważyli już rzadzący. 4 maja Sekretarz skarbu Janet Yellen powiedziała, że większe wydatki rządowe (czytaj dodruk pieniądza) mogą w pewnym momencie oznaczać wyższe stopy procentowe, aby powstrzymać przegrzanie gospodarki.

To po prostu jest ścieżka, która nie wiadomo jak może się zakończyć. Bogatsi staja sie jeszcze bogatsi - kto w końcu ma najwięcej akcji? A biedniejsi jeszcze biedniejsi. Zanika klasa średnia, której biznesy zostały pozamykane na skutek plandemii. Nigdy w historii nie było takiego dodruku pieniądza, skupu papierów wartosciowych; obligacji rządowych i korporacyjnych tylko po to aby utrzymać system przed naturalną korektą, eliminacją nierentownych przedsiębiorstw i zalewarowanych funduszy. Kiedyś rynek sam sobie radził ze złym zarządzaniem. Nie dziś. Dziś jest ratowane wszystko bo wszystko jest długiem. W przypadku upadku większego podmiotu system finansowy może runąć jak domek z kart, powodując krach jakiego jeszcze nie było. Dlaczego to jeszcze działa? Bo drukują wszyscy - kazde państwo, na zmianę. FED, Europejski Bank Centralny, BOJ. Robią to na zmianę ale w końcu bedą musiały robic to na raz, ciągle i bez przerwy w coraz to większej skali.


Co w takim razie powinien zrobić Kowalski aby utrzymać oszczędności?

Inwestycja w metale szlachetne, ziemię lub nieruchomości wydaje się jedynym rozwiązaniem. Wszędzie poza tymi realnymi aktywami mamy olbrzymią bańkę. Wirtualne kryptowaluty - ceny abstrakcyjne a w przypadku braku prądu czy kradzieży nie do odzyskania. Akcje - przewartościowane w stosunku do wyceny przedsiębiorstw, jedynie można nabyć akcje spółek surowcowych bo one powinny rosnąć wraz ze wzrostem metali szlachetnych i przemysłowych. Ukryta inflacja przy bliskich zeru stopach procentowych to oddłużanie państwa i korporacji kosztem zwykłych zjadaczy chleba - oszczędzających na lokatach czy po prostu przechowujących zgromadzone środki na nieoprocentowanym koncie przy inflacji ponad 4%.


Podaż i cyrkulacja pieniądza.

Miary ilości pieniądza w gospodarce oznacza się agregatami M0, M1, M2, M3.

  • M0 to baza pieniadza mogacego byc natychmiastowo użyta do transakcji. Wyraża się wzorem: M0=R+C gdzie R to pieniądz bezgotówkowy czyli zapisy cyfrowe wszystkich banków komercyjnych na rachunkach w banku centralnym a C to pieniądz gotówkowy w obiegu, poza systemem bankowym
  • M1 to płynność na rynkach finansowych. Zawiera w sobie pieniądz gotówkowy w obiegu i depozyty bieżące w bankach płatne na żądanie.
  • M2 to M1 + depozyty w bankach do 2 lat oraz te z 3 miesięcznym wypowiedzeniem. Tradycyjnie stosowany jako miara podaży pieniądza na świecie.
  • M3 to M2 + odkup dłuznych papierów wartościowych z terminem zapadalności do 2 lat.

Na poniższym wykresie widać skokowy wzrost podazy pieniądza od początku plandemii w marcu 2020 roku. To musiało skutkować obecną inflacją.

 

podaż pieniądza w PolsceŹródło kbkinfo.com na podstawie danych NBP

 

Nie wystarczy jednak podaż pieniądza. Musi być jeszcze jego cyrkulacja. Nie udało sie to w Japonii i nie udało sie w innych krajach. Bankierzy wymyslili więc pośredni przymus wydawania dodrukowanego pieniądza aby był nieustannie w ruchu. Jaki to przymus? Data ważnosci pieniądza. Oczywiście w przypadku gotówki jest to nie mozliwe do osiągniecia ale w przypadku cyfrowego pieniądza juz jak najbardziej tak. Bon turystyczny na naszym rodzimym podwórku. 500 zł do wydania na cel turystyczny z tym, że tylko do marca 2022 roku. Potem bon przepada. Dalej idą Ciny -  cyfrowy Juan ale z datą wazności np. 12 miesięcy a może i tylko 30 dni. Nie wydasz go - przepada. Jest to coś czego wcześniej ekonomia nie przewidywała ale staje się to teraz faktem.

Jest to konieczne aby zachować cyrkulacje waluty. Na ponizszym wykresie mamy jak bardzo cyrkulacja ta osłabła mimo potęznego dodruku pieniądza. Pieniądz nie trafiał on do najuboższych a do najbogatszych i rynku akcji. Trzeba było wymyslić programy bezpośredniego wysyłania kasy ludziom jak np. 500+ w Polsce albo czeki Joe Bidena na $1400 dla Amerykanów.

cyrkulacja pieniadza m2 USA

 

Podsumowanie

Niskie stopy procentowe mogą pozostać z nami jeszcze 2-3 lata. Oszczędzanie na lokatach jest pozbawione sensu a inwestowanie w napompowany rynek akcji bardzo ryzykowne. W tym czasie rozsądnym wydają sią inwestycje, nawet finansowane przy uzyciu kredytu który jest najtańszy w historii. Uwaga jednak. Politycy są nieprzewidywalni. Amerykanie juz przebąkują o podwyżce stóp procentowych. W Polsce Adam Głapiński, przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej na razie taką możliwość wyklucza. W przypadku jednak wzięcia dużego kredytu i nagłej podwyżki stóp procentowych wielu kredytobiorców mogłoby mieć problemy ze spłatą rat kredytu. To jest ryzyko obecnej polityki monetarnej. Oszczędzanie - nie ma takiej możliwosci bez straty kapitału przez bliskie zeru oprocentowanie depozytów. Prawie darmowy leasing? Jak najbardziej. 3 lata powinno się jeszcze udać nawet jak podniosą stopy procentowe to stopniowo, no chyba, że byłby jakiś globalny kryzys którego wykluczyć nie można.

Rządzących się nie słucha, patrzy sie jednak co robią i po owocach ich poznamy. Ma to szczególne znaczenie przy przegłosowanym 4 maja 2021 europejskim funduszu odbudowy i rozwoju dla Polski na 770 mld złotych który tak zachwala premier Morawiecki. Po czasie jednak zobaczymy czy aby nie utracilismy suwerenności na rzecz UE która będzie decydować o naszych podatkach i polityce fiskalnej. Stany Zjednoczone Europy zamiast EU? Czas pokaże.

Skorupa Andrzej

Epoka emisji kredytu i życia na kredyt dobiega końca. EBC, FED i bankierzy całego świata obojętnie ile by nie dodrukowali pieniądza - to już jest schyłek tej kreatywnej księgowości, ekonomii i bankowości ujemnych stóp procentowych, jakie znamy.  Czy pójdzie to w dobrym kierunku wolności i braku zadłużania się czy wręcz przeciwnie do niewoli, kosmicznych wycen akcji i nowego porządku światowego z wszechobecnym bitem, zależy od nas samych. Na stronie przedstawiłem problematykę kryptowalut, blockchaina, analizy finansowe i gospodarcze, porady prawne dla konsumentów i przedsiębiorców.

Komentarze

Sierg — HICP w Polsce 5,1%

Miałeś rację autor, inflacja wg HICP osiągnęła w Polsce w kwietniu 2021 5,1% tylko Węgry mają wyższą 5,2%. Ostatni raz taką inflacje w Polsce widziano w 2001 roku. Zgadnijcie jakie były stopy procentowe wtedy?
-1

NoLimit — Do nieba

W Polskim Funduszu Rozwoju mówią że odbicie będzie kolosalne, także hossa na rynkach akcji - przygotować się ludzie!!!
+2

FFi — Zasiłki dla Amerykanów

Amerykanie zadają sobie pytanie czy aby agresywne bodźce monetarne i fiskalne nie przyczyniły się do powstania problemu, który miały rozwiązać. Czeki Bidena miały zwiększyć zatrudnienie a zniechęciły do pracy i większość siedzi na zasiłkach. Amerykanie nadmiar kasy włożyli w giełdy.
+1

Piotr — Podatek

Dobry artykul. Tak wyglada rzeczywistosc, ukryta inflacja jako dodatkowy podatek dla rzadzacych
+2

Fiodor — Podwyzka w 2022?

Dzisiaj ekonomiści oceniają brak komunikatu o pozytywnym wpływie luzowania polityki pieniężnej za sygnał że w 2022 może dojść do podwyżek stóp procentowych. Także z tymi kredytami powyżej roku bym uważał.
+1

Rates — Stopy procentowe niezmienione

Dopiero o 17.30 RPP podała że stopy pozostaną niezmienione. Musiała być niezła burza mózgów. Ale na następnym posiedzeniu w czerwcu wszystko jest możliwe.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Serwis finansowy kbkinfo.com jest portalem doradczym i informacyjnym wyjaśniającym zagadnienia związane z kryptowalutami, cyfrowym pieniądzem, łańcuchem bloków i nowoczesnym przetwarzaniem informacji.

Opisujemy także prawa i obowiązki konsumenta. Odpowiadamy na pytania jak uwolnić się z długów, jak upominać się o swoje prawa będąc stroną poszkodowaną w umowie sprzedaży towaru czy usługi.

 

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić komfort użytkowania i zapewnić użytkownikom określone usługi i funkcje. Dane użytkownika – w tym Twoje dane osobowe do personalizacji reklam – oraz pliki cookie są wykorzystywane zarówno do reklam spersonalizowanych, jak i niespersonalizowanych. Kliknij tutaj po więcej informacji.